supersoczysta pieczona wołowina w sosie barbecue

supersoczysta pieczona wołowina w sosie barbecue

Podziel się:Share on FacebookEmail this to someonePin on PinterestShare on YummlyShare on Google+Tweet about this on Twitter

pieczona-wolowina-w-sosie-barbecue7 pieczona-wolowina-w-sosie-barbecue2 pieczona-wolowina-w-sosie-barbecue4 pieczona-wolowina-w-sosie-barbecue5

Wbrew pozorom, przygotowanie dobrej wołowiny to żadna wielka filozofia (, choć większość tak myśli, więc można się trochę popisać. :)  Jedyne, czego potrzeba to… cierpliwość! Kluczem do sukcesu jest odpowiednio długie marynowanie i kilka godzin pieczenia. Czerwone mięsiwa mają to do siebie, że włókna kruszeją z czasem, dlatego, żeby uzyskać efekt supersoczystej i rozplywającej się w ustach wołowiny najlepiej piec ją długo i w stosunkowo niskich temperaturach (120-140 stopni). Sos powinien sięgać 1/2 wysokości mięsa, a naczynie w którym pieczemy musi koniecznie posiadać porządną przykrywkę (inaczej mięso odparuje i będzie suche).

Wołowinę piekłam już wiele razy, choć zwykle decydowałam dodać do sosu czerwone wino. Tym razem poszłam w nieco inną stronę – sos bez wina, za to z pomidorami, porzeczką, wędzoną papryką… trochę jak barbecue, ale nie do końca. Słodkawo-pikantny, lekko dymny, przepyszny! Jako dodatek super sprawdzą się tu ziemniaki pod każdą postacią, choć ja uwielbiam też po prostu maczać w nim chleb (uzależnia) :D 

 

(4-5 porcji)

  • 1 kg MIĘSA WOŁOWEGO (takiego na gulasz, użyłam  łaty wołowej)
  • 1 DUŻA CEBULA

 

MARYNATA:

  • KONCENTRAT POMIDOROWY (1 słoiczek – ok 6-7 czubatych łyżek)
  • SOS SOJOWY (4 łyżki)
  • OLIWA Z OLIWEK (5 łyżek)
  • DŻEM 100% Z CZARNEJ PORZECZKI (2 łyżki)
  • SYROP KLONOWY (można zastąpić miodem – 2 łyżki)
  • CZOSNEK (5 ząbków, przeciśniętych przez praskę)
  • BIAŁY OCET WINNY (2 łyżki)
  • SŁODKA PAPRYKA W PROSZKU (2 łyżeczki)
  • SUSZONE OREGANO (2 łyżeczki)
  • WĘDZONA PAPRYKA W PROSZKU (opcjonalnie – 1 łyżeczka)
  • SÓL I PIEPRZ

W naczynku łączymy składniki marynaty. Mięso dzielimy (krojąc w poprzek włókien) na ok 10 kawałków, przekladamy do dużej miski lub zamykanego plastikowego woreczka. Zalewamy marynatą i wstawiamy do lodówki na min. 2h (najlepiej na całą noc).

Zamarynowane kawałki mięsa wyjmujemy z marynaty i obsmażamy na dobrze rozgrzanej patelni ok 1minutę z każdej strony, po czym przekładamy do dużego żaroodpornego naczynia.  Do resztek marynaty z patelni (może być nieco przypalona – to nic nie szkodzi) dodajemy sos, który pozostał w misce/woreczku po marynowaniu mięsa, dolewamy ok 50ml gorącej wody i całość dobrze mieszamy. Sosem polewamy podsmażone mięso (powinien pokryć mięso do ok 1/2 wysokości, jeśli jest go za mało możemy dodać nieco więcej koncentratu lub wody). Dodajemy pokrojoną w piórka cebulę, lekko mieszamy i zamykamy naczynie. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 140* ok 5 godzin. Upieczone mięso delikatnie wyławiamy z sosu i przekladamy do drugiego naczynia. Sos przelewamy na patelnię/do garnuszka i gotujemy kilka minut by odparował i się zagęścił. Doprawiamy solą i świeżo mielonym pieprzem. Polewamy mięso bezpośrednio przed podaniem. Gotowe!

Podziel się:Share on FacebookEmail this to someonePin on PinterestShare on YummlyShare on Google+Tweet about this on Twitter